W sierpniu 1901 roku na łamach „Niwy Polskiej” ukazała się krytyczna korespondencja z Kłodawy, w której opisano m.in. zniszczenie starego krzyża przy drodze do Górnicy. Autor listu zarzucił miejscowemu organiście niewłaściwe potraktowanie pamiątki religijnej. Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnej społeczności.
W jesiennym numerze tygodnika głos zabrał Ignacy Piotrowski, organista w Kłodawie. W swojej odpowiedzi wyjaśnił, że stary krzyż powaliła burza, a on sam postawił w jego miejscu nowy – na własny koszt. Przypomniał również o planach przywrócenia procesji w dni Krzyżowe. Jego wyjaśnienia miały rozwiać wątpliwości i pokazać, że działał w dobrej wierze.
Sprawa nie była jednak tak prosta. W odpowiedzi pojawiła się również historia sosny przeznaczonej na budowę krzyża, która miała zostać sprzedana, a pieniądze po niej… „znikły bez śladu”. Ta niezwykła historia pokazuje, jak 125 lat temu lokalny spór trafił na łamy prasy, a jego bohater otrzymał możliwość publicznej odpowiedzi. Dziś możemy śledzić tę wymianę zdań dzięki archiwalnym numerom „Niwy Polskiej”, które są dostępne w bibliotekach cyfrowych.
Ciekawostkę nadesłał Dariusz Michalak, za co serdecznie dziękujemy. Źródło: „Niwa Polska: tygodnik polityczny, społeczny i literacki”, R. 29, nr 44, 2 listopada 1901 r., skan 11.
Źródło: Gmina Kłodawa (fb)
Fot. m.facebook.com
